KONTAKTSTATYSTYKIcennik: REKLAM, OGŁOSZEŃ DROBNYCH
 
AKTUALNOŚCI
CELESTYNÓW gm.
JÓZEFÓW
KARCZEW, gm.
KOŁBIEL gm.
ŁUGI
OTWOCK pow.
OSIECK
SOBIENIE-JEZ.
WAWER
WIĄZOWNA
STAŁE DZIAŁY
FELIETONY
GOŚĆ LINII
KULTURA
LINIA GOSP.
LINIA MŁODYCH
KORESPONDENCJA
MOTORYZACJA
PRZYRODA
REPORTAŻ
ROZMAITOŚCI
SPORT
TRADYCJA
WOKÓŁ NAS


GRA POWIATOWA

KSIĘGA GOŚCI
LINKI

STARE ARCHIWUM


Kultura pogrzebu



 
Zostaną stogi- zostaną zwierzęta
 
Na Bagnie Całowanie w sobotni mglisty dzień, 25 października, kilkanaście osób zbiera siano i układa w tradycyjny mazowiecki stóg. To któraś już z kolei
podobna akcja Stowarzyszenia Centrum Ochrony Mokradeł w na tym terenie.
 
 
 
Koń i krowa- najlepsze kosiarki
Ochotnicy z grabiami podążają w kląskającym bagnie za drabiniastą przyczepą. Zebraną furę siana ciągnie wielki traktor na podwójnych oponach mających zapobiec ugrzęźnięciu w czarnej mazi. Pracą kierują gospodarze: p. Henryk Mętrak z Ponurzycy, który zabierze część siana na ściółkę dla koni i Jan Bąk z Reguta, uczestniczący w programie ochrony motyli.
-Nie jest tak całkiem tradycyjnie, bo trzeba by zaprząc konia- konstatuje ze śmiechem Kamila Brzezińska, członkini stowarzyszenia.
Może mało romantycznie, ale skąd teraz na wsi wziąć konia?
Ich brak to jedna z przyczyn zarastania łąk, a co za tym idzie zaniku siedlisk wielu rzadkich gatunków ptaków i motyli. W podotwockich wsiach mało nie tylko koni, ale i krów, które wyżerały wonne trawy i dawały mleko odwożone do wiejskich punktów skupu.
Dlatego rozmaitym derkaczom, kulikom oraz modraszkom i czerwończykom muszą pomagać ludzie. Łąka pod Kobylą Górą należy wprawdzie do Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, ale stowarzyszenie ją użytkuje, bo została włączona do tzw. programu rolno-środowiskowego.
-Generalnie późne koszenie jest korzystne przyrodniczo - informuje Kamila- Dzięki temu ptaki mają możliwość wyprowadzenia pierwszego i drugiego lęgu, ponadto realizujemy tu projekt ochrony motyli. Rzadkie gatunki koncentrują się właśnie w tej okolicy.
Siano mieli zebrać jeszcze we wrześniu, ale się spóźnili. Potem przyszły deszcze, teraz trzeba ręcznie załadować je na przyczepę i rozładować na stóg.

Plener dla młodych par
Stóg, czylinaukowo mówiąc kupa siana w kształcie gruszki, staje się równie egzotyczny jak szkapa z furmanką.
Pan Jan Skolimowski z Podbieli jest jedną z trzech osób z tej wsi, który jeszcze buduje swoje własne stogi. Można je podziwiać niedaleko remizy. Dlatego
wziął sprawy w swoje ręce i sam układa siano: warstwa po warstwie, tak jak robiono to od niepamiętnych czasów. To znojna robota, bo siano jest mokre, ciężkie. Pomagają mu Marek Jobda z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków i Grzegorz Rybiński... fizyk z Politechniki Warszawskiej.
Machają widłami aż miło, stóg rośnie w oczach i zmieści w sobie nawet do 5 ton skoszonych traw. Tradycyjny kształt gwarantuje, że będzie dobrą ochroną przed deszczem. - Może stać nawet 3 lata i siano nie zgnije- potwierdza Skolimowski. Przedtem postawili stożynę, wysoki drewniany drąg wokół którego buduje się stóg, a na ziemię położyli gałęzie z wyciętych krzaków, aby siano nie podmakało. Układanie w stożek to nie wszystko. Ostatni etap stanowi „wyczesywanie” niezbitego siana i wygrabianie od dołu, aby stóg miał kształt gruszki, dzięki temu mniej będzie podsiąkać. Widok stogów wynurzających się jesiennych mgieł jest tak romantyczny, że przyjeżdżają fotografować się z nimi nawet młode pary!
Są warianty dopłat
Łąki na Bagnie Całowanie są własnością ludzi z całych okolic, a nawet spod Garwolina. -Kiedyś było tu mokrzej, koszono kosą trzy razy w roku i nie było krzaków po horyzont- wspomina Jan Skolimowski.
Od lat rozległe łąki jednak zarastają, pewną dla nich nadzieją jest powiększająca się stajnia w Podbieli. Ale to nie załatwia sprawy.
Macie sposób na zachęcanie rolników do koszenia?- pytam Kamilę Brzezińską.
- Są różne. Oprócz dopłat bezpośrednich można skorzystać z dopłat rolno-środowiskowych przeznaczonych m.in. na ochronę siedlisk łąkowych. Są warianty dobrze płatne np. na ochronę siedlisk ptaków. A tu jest ponad 50 par derkaczy i jeśli się stwierdzi, że jest to siedlisko lęgowe danego gatunku, to taką łąkę można włączyć do programu ( dopłata wynosi ponad 1300 zł do 1 ha). Są warianty koszenia w sierpniu, ale są i inne, kiedy można kosić nawet w czerwcu.
Ich stowarzyszenie pomaga chętnym rolnikom w ułożeniu planu, a w zamian za to wymaga warunków użytkowania tych łąk.
Kto wie, może dzięki temu na Całowaniu zostaną zwierzęta i malownicze stogi, a nie tylko pokrzywy i krzaki.
Jacek Kałuszko


 

str. 1

Google
Internet
Linia Otwocka


webdesign MR 2004