W zimowej scenerii

Share

Przenikliwy wiatr postawił twarde warunki biegaczom, którzy postanowili się zmierzyć z dystansem 21 km podczas XXXIII Półmaratonu Wiązowskiego – jednego z pierwszych biegów masowych w sezonie. Metę osiągnęło 675 zawodników.

polmOstatnia niedziela lutego od lat wszystkim kojarzy się z największą imprezą biegową w powiecie otwockim, jaką jest Półmaraton Wiązowski. W tym roku odbyła się jego XXXIII edycja, i choć warunki pogodowe, z powodu przenikliwego wiatru, nie były zbyt sprzyjające, na starcie obu biegów stanęło ponad 1000 zawodników z pięciu krajów: Polski, Ukrainy, Litwy, Łotwy i Rosji.

Tradycją wiązowskiej imprezy, której ukoronowaniem jest bieg na 21 km, są przedpołudniowe biegi młodzieżowe i dziecięce, a z tych najbardziej kolorowy był bieg krasnoludków na dystansie 160 m.

Zwycięzcą półmaratonu, podobnie jak w ubiegłym roku, został Roman Romanienko z Ukrainy, który uzyskał czas 1:05:43, zaś drugi był jego krajan, Mykhajlo Iveruk (1:05:52). Honor polskich biegaczy uratował Jakub Nowak z Warszawy, który linię mety przekroczył jako trzeci, uzyskując czas 1:06:06.

– Do połowy dystansu biegliśmy 5-osobową grupką. Po nawrocie zwiększyliśmy nieco tempo. W pewnej chwili koledzy z Ukrainy szarpnęli. Ja akurat miałem kryzys i skończyło się na trzecim miejscu, ale cieszę się, że tu pobiegłem, szczególnie dlatego, że decyzja o starcie w półmaratonie zapadła 4 dni temu, więc pobiegłem zupełnie bez przygotowania – powiedział na mecie Jakub Nowak.

Wśród kobiet najlepsza okazała się, srebrna medalistka z ubiegłego roku, Izabela Trzaskalska z Terespola z czasem 1:17:24, która w klasyfikacji generalnej była 19. A co z reprezentantami naszego powiatu? Wśród kobiet z dobrej strony pokazała się mieszkanka Wiązowny, Justyna Tarnowska, która sklasyfikowana została na 4. pozycji (135 w generalce). Wśród mężczyzn najlepszy był mieszkaniec Otwocka, Andrzej Nowak, który na mecie zameldował się na 118. miejscu, uzyskując czas nieco ponad 1,5 h. Na uwagę zasługuje też udział po raz 7. z rzędu w Półmaratonie  radnego z partnerskiej gminy Czarna w woj. podkarpackim, Dariusza Barnasia, który w 2010 roku zdobył koronę maratonów polskich (biegi w Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Wrocławiu oraz Dębnie). Radny osiągnął metę na 186. pozycji i jak nam zapowiedział, zobaczymy się z nim za rok, na starcie kolejnego biegu.

W tym roku, o czym pisaliśmy w styczniu, bieg na 5 km zaistniał pod marką „Wiązowska 5-tka”.Na tym dystansie rywalizowało 176 biegaczy, a najlepszym okazał się Jacek Wichrowski z Pomiechówka. Trzeci na mecie był Marek Książek z Kopek. Wśród kobiet zwyciężyła Izabela Zaniewska z Czarnej Białostockiej. Na zakończenie dwie ciekawostki. Najmłodszym uczestnikiem Półmaratonu był 16-letni Stefan Boghean
z Radomia, natomiast najstarszym 71-letnia Wiera Stasiewicz z Hajnówki.     n

Łączą siły

Share

Gmina przekaże pieniądze ma materiały, a powiat zapewni ludzi do pracy i sprzęt. Tym sposobem jest szansa, że chociaż niektóre powiatowe drogi i chodniki na terenie gminy Wiązowna zostaną w tym roku wyremontowane.

Włodarze Wiązowny chcą za wszelką cenę podreperować stan powiatowych dróg na terenie gminy. W tym celu spotkali się 12 lutego z władzami powiatu i radnymi. - Pieniędzy nie mamy, ale możemy dać ludzi i sprzęt – proponuje wicestarosta Mirosław Pszonka. – To już coś,  myślę, że wspólnie uda nam się pewne zadania zrobić – stwierdziła Anna Bętkowska, wójt gminy Wiązowna. Tym sposobem ma zostać zrobiony chodnik w ul. Wrzosowej. Pewnie za 90 tys., jakie ma przekazać gmina,  nie uda się wykonać całych 600 m, ale część na pewno tak. Na wszystkie zaplanowane na ten rok inwestycje na drogach powiatowych potrzeba 339 tys. zł. Na taką pomoc finansową ze strony powiatu Wiązowna nie może liczyć. Do tej pory, od 2008 roku, zostało zawartych 18 porozumień na współfinansowanie inwestycji, na kwotę 977 tys. Wzorem poprzednich lat współpraca miedzy samorządami w tym roku jest możliwa, ale na mniejszą skalę. Powód to brak pieniędzy.   

Najpilniejsze zadania na drogach powiatowych w gminie Wiązowna:

  • droga w Duchnowie, ul. Góry Warszawskie (15 tys. zł)
  • ul. Napoleońską w Gliniance – 100 tys. zł
  • modernizacja przepustu w Bolesławowie  - 100 tys. zł
  • modernizacja drogi Wola Ducka  – Wola Karczewska – 100 tys. zł

Do trzech razy sztuka

Share

Dopiero za trzecim razem udało się odrzucić wniosek formalny radnej Barbary Bratko podczas rozpatrywania projektu uchwały, dotyczącego ustanowienia odpłatnej służebności gruntowej na rzecz trzech działek SKR przy ul. Kościelnej w Wiązownie.

wiaz1Była wiązowska Spółdzielnia Kółek Rolniczych(obecnie Spółdzielnia Usług Rolniczo-Gospodarczych i Handlowych) ma spore długi wobec gminy z tytułu różnych opłat, które chce spłacić, sprzedając trzy działki nr: 223/5, 223/6 i 223/7 w obrębie Wiązowny Gminnej przy ul. Kościelnej. Jednak, żeby były one coś warte dla przyszłych właścicieli, muszą mieć dojazdy, a od ul. Kościelnej oddziela je pas gminnej działki nr 223/4. Stąd też decyzja wójta, żeby ustanowić odpłatną służebność gruntową dla tych działek. Chodzi o trzy 6-metrowe wjazdy, które zostały uzgodnione z Zarządem Dróg Powiatowych, ponieważ ul. Kościelna jest drogą powiatową. Stanowisko komisji planowania i strategii rozwoju było nieco odmienne od koncepcji wójta. Komisja zdecydowała, że tej gminnej działki nie ma sensu dzielić i służebność należy ustanowić na całym jej odcinku wzdłuż trzech działek. Taki też wniosek formalny przewodnicząca komisji Barbara Bratko złożyła na ostatniej sesji przed głosowaniem projektu uchwały.

Po przydługiej dyskusji, również z prezesem SURGiH, Witoldem Sobotą na temat sposobów spłaty długu, radni przystąpili do głosowania wniosku i 8 osób go poparło. To jednak nie zamknęło dyskusji. Odezwały się głosy, czy przypadkiem radni, podejmując wniosek formalny, nie popełniają błędu i nie zablokują urzędowi szybkiego ściągnięcia długu od SKR. – Żeby nie było tak, że sobie robimy „coś” z gęby? – skwitował dyskusję radny Andrzej Cholewa. Rada przystąpiła do ponownego głosowania wniosku. Tym razem już tylko siedmioro radnych na 13 obecnych poparło wniosek, który znów przeszedł.

– A jakie jest uzasadnienie tego wniosku? – spytała radna Dorota Pliszczyńska w dyskusji, która na nowo rozgorzała. Zdaniem przewodniczącej komisji 4 odcinki działki gminnej, przedzielone 6-metrowymi wjazdami stałyby się w tym momencie bezużyteczne dla gminy, dlatego zasadne byłoby udzielenie służebności na całym odcinku. Wśród głosów pojawiły się obawy, czy przy przyjętym wniosku formalnym zostanie podjęta cała uchwała, bo jeśli nie, to na kolejne miesiące zostanie zablokowana spłata należności dla gminy. I ten argument chyba przekonał wielu radnych, bo w trzecim głosowaniu wniosku za jego poparciem były już tylko 2 głosy. Wreszcie wniosek został odrzucony. Można było podjąć uchwałę, która otwiera drogę do sprzedaży trzech działek, a przez to do szybszego ściągnięcia należności od byłego SKR. Należności, które zostały już zasądzone przez sąd. Wyrok jednak nie jest jeszcze prawomocny a prezes Sobota złożył od niego apelację, którą zresztą jest gotów w każdej chwili wycofać i rozliczyć się z gminą, pod warunkiem, że wcześniej sprzeda działki.    

Gadanie mają we krwi

Share

Przez ponad 1,5 godziny radni wiązowscy zajmowali się poprawianiem regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy i czynili to podczas obrad XXXV sesji. Zniesmaczona część obserwatorów w tym czasie opuściła salę obrad

Podczas obrad XXXV sesji Rady Gminy w Wiązownie, która odbyła się w środę, 23 stycznia, chwilami było rzeczowo, w porywach śmiesznie, a najczęściej nudno. Nim ta sesja zdążyła się na dobre rozpocząć, przewodnicząca musiała ogłosić przerwę. Powodem tego był kwestia wypowiedziana na poprzedniej sesji przez panią wójt, dotycząca działek byłej SKR przy ul. Kościelnej. To stwierdzenie, jako zbyt daleko idące, wójt chciała wykreślić z protokołu. Mimo wyjaśnień pani mecenas, na to zdecydowanie nie zgodziła się radna Falińska, twierdząc, że wykreślenie wypowiedzi zafałszuje protokół. Ostatecznie po przerwie, podczas której przewodnicząca rady wraz z wójt odsłuchały fragment nagrania z poprzedniej sesji, stwierdzenie wykreślono, ponieważ to sformułowanie, które było w protokole, na sesji nie padło. Protokół został w końcu przyjęty. Radni zajęli się wreszcie projektami uchwał, a minęło już 45 minut od rozpoczęcia obrad.

Pierwszych kilka projektów, takich jak zmiany w dopiero co uchwalonym budżecie na rok 2013, czy wydłużenia terminów spłaty długoterminowych kredytów, „przeleciało” praktycznie bezdyskusyjnie i nic nie zapowiadało wydłużenia tej sesji do późnych godzin wieczornych. Stanęło na projekcie dotyczącym ustanowienia służebności gruntowej na rzecz 3 działek byłego SKR. Zamieszanie przy tym projekcie spowodowało, że został on przesunięty na koniec, oczywiście po 10 - minutowej przerwie, która trwała 20 minut.

Przyszedł czas na uchwały tzw. „śmieciowe”, a pierwsza z nich dotyczyła podjęcia regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. No i klops. Utknęli w tym regulaminie na 100 minut(!). Paragraf po paragrafie, radni zaczęli szczegółowo poprawiać 18-stronicowy regulamin.  Jak poinformowała przewodnicząca, ten regulamin wszyscy otrzymali dzień przed sesją. Jednak, jak nietrudno się domyśleć, radni pracowali nad nim również w poszczególnych komisjach i na wspólnym spotkaniu. Zaczęto dyskutować, czy m.in. plakat reklamowy to jest śmieć, czy nie. Czy umieszczanie takich plakatów wymaga zezwolenia od właściciela terenu, czy nie. Radni rozmawiali między sobą, wprowadzając ogólny harmider. W końcu zarządzono kolejną przerwę, po której udało się wreszcie ten regulamin uchwalić, chociaż niektórzy  sołtysi podeszli do niego sceptycznie. – Ten regulamin to zwykła arogancja władzy wobec mieszkańców gminy. Uważam, że powinien on być przedyskutowany na komisjach z udziałem sołtysów. Czy my jesteśmy tylko po to, by roznosić nakazy? – irytował się sołtys Bolesławowa Waldemar Moniak. Chyba podobne zdanie na ten temat mieli też inni obserwatorzy tych obrad, którzy zniesmaczeni tym  co się dzieje, opuszczali salę w połowie debaty. Najważniejsza informacja z tej sesji dla mieszkańców to śmieciowe stawki, jakie będą płacić od lipca. Zaproponowany projekt zakładał 9 zł za segregowane i 22 bez segregacji. Przy kilku wnioskach i kolejnej dyskusji, a jakże, zatwierdzono stawki 7 i 22 zł od osoby w gospodarstwie.

Cóż, swego czasu Andrzej Kamiński, po obserwacji jednej z debat w Wiązownie, ironizował na łamach „Linii” z rozgadanych radnych, ale jak tu nie ironizować, obserwując to, co działo się na pierwszej w tym roku sesji tamtejszej Rady Gminy. A może po prostu radni lubią tak sobie podyskutować. Nieważne konstruktywnie, czy nie. Ważne, żeby pogadać…   

Mądry przedszkolak nie śmieci

Share

Gmina Wiązowna poważnie podchodzi do problemu związanego z segregacją odpadów. Ważna w tym procesie jest edukacja, a najlepiej dotrzeć do młodych umysłów przedszkolaków. Tym bardziej, jeśli się to poda w formie zabawy i konkursów.

duppaTaki konkurs ekologiczny, zorganizowany został przez Urząd Gminy Wiązowna wspólnie z gminną oświatą oraz przy wsparciu finansowym Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska pod nazwą „Mądry przedszkolak nie śmieci – kolorowa segregacja”. Na początku roku odbył się w trzech gminnych przedszkolach: w Wiązownie, Zakręcie i Pęclinie. Konkurs ten miał na celu wypracowanie świadomości ekologicznej u najmłodszych i przybliżenie im problemów związanych z segregacją śmieci.

Zanim odbyły się finałowe konkursy z udziałem władz gminy, pracownika wydziału ochrony środowiska i firmy „Lekaro”, dzieci w każdej z placówek miały za zadanie wykonanie 5 koszy na odpady segregowane, według standardowych kolorów określonych w Regulaminie Utrzymania Czystości i Porządku na Terenie Gminy Wiązowna, czyli niebieski z przeznaczeniem na makulaturę, żółty na tworzywa sztuczne, szary na odpady z metalu, biały na szkło bezbarwne i fioletowy na odpady z opakowań wielomateriałowych, takich jak np. kartony po mleku.

– W naszym przedszkolu od wielu lat uczymy dzieci segregować odpady i pomagają nam w tym rodzice. Dzięki temu, że zbieramy m.in. makulaturę, zakrętki, zużyte baterie, a nawet i złom, pozyskujemy dodatkowe środki, dzięki którym kupujemy pomoce dydaktyczne dla naszych milusińskich i kolejne elementy wyposażenia placu zabaw. Część zdobytych w ten sposób pieniążków przeznaczamy na dofinansowanie wycieczek dla dzieci . To wszystko jest dla ich dobra – mówi z uśmiechem Ewa Kołodziejczyk, dyrektor Przedszkola „Pod Stumilowym Lasem” w Pęclinie, do którego udaliśmy się w czwartek, 10 stycznia, na finał konkursu ekologicznego. Tydzień wcześniej takie finały odbyły się w Wiązownie i w Zakręcie. Z pierwszego zadania dzieci wywiązały się znakomicie, pod opieką nauczycielek H. Szymańskiej i E. Budny wykonały wesołe kosze, bo w pęclińskim przedszkolu hasło konkursu brzmiało ,,Wesołe kosze uczą nas segregacji śmieci”.

Do Pęclina przybył również Leszek Zagórski z firmy „Lekaro”, który w bardzo obrazowy i przystępny sposób wytłumaczył najmłodszym, jak segregować śmieci i co dalej się z nimi dzieje. Szczególnie chłopcy nie mogli oderwać wzroku od modelu prawdziwej śmieciarki, na którym pan Leszek zaprezentował zasadę jej działania. Na zakończenie odbył się konkurs, w którym po dwoje przedstawicieli każdej grupy miało za zadanie prawidłowo rozpoznać materiał, z jakiego wykonany był odpad i wrzucić go do prawidłowego kosza. Wszyscy, jak to w „Stumilowym Lesie“, zasłużyli na małe co nieco. Natomiast każde z przedszkoli w nagrodę za udział w konkursie otrzyma tablicę multimedialną.

I o to chodzi. Właśnie przez takie działania, jak konkursy i zabawa, w młodych ludziach wypracowuje się nawyki prawidłowych zachowań, a jak wiemy, władze gminy Wiązowna mocno inwestują w młodość, bo podczas gdy gdzie indziej zamykane są kolejne placówki oświatowe, w gminie Wiązowna już niebawem powstanie nowa szkoła podstawowa, ale o tym więcej napiszemy już wkrótce.  

Kalendarz imprez - najblizsze wydarzenia

poprzednim miesiącu lipiec 2014 następnym miesiącu
P W Ś C Pt S N
week 27 1 2 3 4 5 6
week 28 7 8 9 10 11 12 13
week 29 14 15 16 17 18 19 20
week 30 21 22 23 24 25 26 27
week 31 28 29 30 31

Najbliższe wydarzenia

Brak wydarzeń

Linia.tv - zobacz nasze relacje

Pogoda

Thunder

24°C

Otwock

Thunder

Humidity: 57%

Wind: 14.48 km/h

  • 23 Jul 2014

    Mostly Sunny 24°C 17°C

  • 24 Jul 2014

    AM Light Rain 23°C 17°C

Realizacja: blueform