Zapalił papierosa i zginął

Share

Pociąg ruszył, a on wyrzucił niedopałek papierosa i próbował wskoczyć do składu. Wtedy poślizgnął się i został wciągnięty między peron a stalową maszynę. Młody mężczyzna zginął straszną śmiercią.

kmDo tragedii doszło we wtorek, 30 grudnia po godz. 17 na stacji kolejowej w Celestynowie. 36-letni mieszkaniec Bielska Białej wracał do domu na sylwestra. Wsiadł do pociągu relacji Warszawa Zachodnia-Dęblin. - Podczas postoju na peronie w Celestynowie pasażer postanowił zapalić papierosa – mówi komisarz Jarosław Sawicki z otwockiej komendy policji. Mimo sygnałów do odjazdu mężczyzna liczył, że zdąży dopalić papierosa. - Prawdopodobnie w ostatniej chwili próbował wskoczyć do odjeżdżającego już pociągu. Wtedy poślizgnął się – dodaje komisarz. Mężczyzna został wciągnięty pod koła pociągu i zginął straszną śmiercią.

Okoliczności tej tragedii wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Otwocku. Ze wstępnych ustaleń i zeznań świadków wynika, że 36-latek był nietrzeźwy. Podczas podróży spożywał alkohol. Policjanci z Otwocka i Kołbieli do późnych godzin nocnych zabezpieczali krwawe ślady na długości około 200 metrów torowiska. Śledczym udało się ustalić tożsamość mężczyzny dopiero po kilku dniach. - Identyfikacja była możliwa wyłącznie na podstawie śladów DNA. Dopiero po odciskach palców ustalono, kim był mężczyzna  – tłumaczy komisarz Sawicki. W związku z wypadkiem ruch w obu kierunkach był wstrzymany przez kilkadziesiąt minut. Pomiędzy stacjami Celestynów i Zabieżki zorganizowano zastępczą komunikację autobusową.   

  • Policjanci zwracają się do wszystkich osób mogących pomóc w wyjaśnieniu szczegółów i okoliczności tego wypadku o pilny kontakt z Komendą Powiatową Policji w Otwocku, najbliższą jednostką policji lub o kontakt telefoniczny pod nr 22 779 40 91 lub numery alarmowe 112, 997

Bunkry odzyskują dawny blask

Share

Najtrudniejszy etap remontu drugiego bunkra na Dąbrowieckiej Górze powoli dobiega końca. W ubiegłym roku udało się naprawić izolację przeciwwodną, w tym planowane są kolejne modernizacje.

bun1bun2Prace nad naprawą bunkra trwają nieprzerwanie od listopada 2013 roku. - Wypiaskowaliśmy odkopany strop i ściany obiektu, skuliśmy stary beton i pęknięcia w częściach pogrążonych na stałe w ziemi. Później przyszła pora na uzupełnienie ubytków zaprawami betonowymi i położenie izolacji z hydroszlamu oraz z lepiku „na gorąco” – opisuje wykonane prace Hubert Trzepałka, prezes Koła Terenowego Przedmoście Warszawa.

To jednak nie wszystko. Pasjonaci militariów stworzyli nową opaskę drenażową wokół schronu, która odprowadza wodę do dwóch studni. - W tym roku czeka nas naprawa elewacji zewnętrznej, drabinek służących do wejścia na strop oraz odtworzenie ceowników stalowych nad strzelnicą karabinu maszynowego i wejściem - dodaje Hubert Trzepałka.

W tym ostatnim zadaniu mogą pomóc czytelnicy „Linii Otwockiej”. Stowarzyszenie Pro Fortalicjum prosi o wsparcie finansowe na zakup ceownika o przekroju 300 mm i długości 3,5 metra. Jego szacowany koszt to około tysiąc złotych. Wszyscy, którzy zechcą pomóc, proszeni są o wpłaty na konto stowarzyszenia: nr 60 1240 2119 1111 0010 5297 3346 lub o kontakt z Hubertem Trzepałką pod nr tel. 798 036 414. 

Wicewójt już znany

Share

Od środy, 17 grudnia wójt Celestynowa Witold Kwiatkowski ma swojego zastępcę. Został nim mieszkaniec Reguta Piotr Rosłoniec

wojtWitold Kwiatkowski swojego zastępcę oficjalnie przedstawił podczas ostatniej sesji, która odbyła się w środę, 17 grudnia. – Dziś podjąłem pierwsze decyzje personalne. Odwołałem z funkcji zastępcy wójta panią Magdalenę Mąkę i powołałem na jej miejsce pana Piotra Rosłońca. Pan Piotr od urodzenia mieszka w Regucie, jest absolwentem Politechniki Warszawskiej na kierunku geodezja, ukończył również studia podyplomowe z zakresu zarządzania i wyceny nieruchomości.

W kadencji 2006-2010 był radnym gminy Celestynów, gdzie najpierw kierował pracami Komisji Ładu Przestrzennego, potem stał na czele Komisji Finansów i Inwestycji. Jestem przekonany, że jako wicewójt posiadane doświadczenie będzie wykorzystywał z korzyścią dla gminy i jej mieszkańców – mówił podczas sesji wójt Celestynowa.

- To dla mnie wielkie zobowiązanie. Mogę zapewnić, że będę pracował dla dobra gminy i jej rozwoju. Liczę na dobrą współpracę z Radą Gminy, sołtysami, stowarzyszeniami i mieszkańcami – podkreślał nowy wicewójt Celestynowa. Podczas sesji radni powołali nowe komisje stałe, ustalili ich zakres działań oraz zdecydowali o składach osobowych. Wybrali również przewodniczących komisji. Przedstawiciele samorządu ode- brali z rąk celestynowskich harcerzy betlejemskie światełko pokoju.     

Składy Komisji Rady Gminy Celestynów

  • Komisja Finansów i Inwestycji: Paweł Felczyk - przewodniczący, Henryk Floriańczyk, Leszek Gąsiorowski, Wiesław Jagiełło, Zbigniew Konefał, Damian Krysztofik, Janina Narólska, Wiktor Piasecki, Marcin Wawer
  • Komisja Oświaty, Kultury i Sportu: Wiktor Piasecki - przewodniczący, Paweł Felczyk, Henryk Floriańczyk, Piotr Lisowski, Wiesław Muszyński, Piotr Stelmach, Agnieszka Wojtaś, Romuald Ziętala
  • Komisja Zdrowia, Bezpieczeństwa i Ochrony Środowiska: Agnieszka Wojtaś - przewodnicząca, Wiesław Jagiełło, Piotr Lisowski, Wiesław Muszyński, Stanisław Pawlak, Piotr Stelmach, Marcin Wawer, Romuald Ziętala

Osiecka jeszcze poczeka

Share

Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy ul. Osieckiej w Celestynowie nieprędko pojadą wyremontowaną nawierzchnią. Na przedostatniej  sesji w tej kadencji radni nie zgodzili się na sfinansowanie przebudowy ulicy ze sprzedaży gminnej nieruchomości.

celeMieszkańcom Osieckiej kończy się cierpliwość. – Mamy już dość tych dołków. Nawierzchnia jest w fatalnym stanie, a doraźne łatanie dziur przynosi tylko chwilową poprawę – skarżą się mieszkańcy. Tylko w tym roku już kilkakrotnie interweniowali w tej sprawie w Urzędzie Gminy. Złożyli również petycję w sprawie remontu, pod którą podpisało się kilkadziesiąt osób. W odpowiedzi na ich wniosek wójt najpierw zaproponował radnym sfinansowanie tej inwestycji z pożyczki, a po ich negatywnej opinii - ze sprzedaży gminnego majątku.

Co pierwsze: kanalizacja czy remont?
Podczas sesji, która odbyła się we wtorek, 30 września,  w obecności mieszkańców Osieckiej radni po raz kolejny pochylali się nad tym problemem. - Osiecka jest jednym wielkim torem przeszkód. Tam nie da się przejechać nie tylko samochodem, ale nawet rowerem. Jeśli nic z tym nie zrobimy, już wkrótce mieszkańcy będą musieli... fruwać nad tą ulicą – mówił wyraźnie zirytowany radny Andrzej Zawada.

– Już po raz trzeci mamy się pochylać nad tym problemem. Wcześniej część radnych nie chciała, aby na remont była zaciągana pożyczka. Można to zrozumieć. Teraz mamy możliwość wyremontowania Osieckiej ze sprzedaży nieruchomości gminnej, ale słyszę, że i na to rozwiązanie nie będzie zgody radnych. Proszę o rozsądek przed głosowaniem w tej sprawie – apelował radny.  
- Rozumiem sytuację mieszkańców, ale jaki jest sens remontowania tej drogi, skoro nie ma tam kanalizacji? Po co tam robić asfalt, by za chwilę go bezmyślnie pruć? – pytał radny Wiesław Muszyński. - Dla mnie brak sieci kanalizacyjnej na tej ulicy nie jest żadnym argumentem za tym, aby jej nie remontować. Są przecież nowoczesne technologie, które pozwalają budować kanalizację bez konieczności niszczenia nawierzchni – ripostował radny Zawada.

Radni mówią: Nie!
Głos w dyskusji zabrał również wójt gminy Stefan Traczyk. – Muszę podkreślić, że Andrzej Zawada od momentu, gdy został wybrany na radnego w wyborach uzupełniających, stale upomina się o remont tej drogi. Stąd nasze kolejne propozycje sfinansowania tej inwestycji – mówił wójt.

W odpowiedzi zarówno mieszkańcy Osieckiej, jak i członkowie rady sołeckiej przypomnieli wójtowi, że od wielu już lat upominają się o remont tej ulicy. – Już w 2010 roku rada sołecka zwracała uwagę na tragiczny stan Osieckiej i wnioskowała o jej remont. Niestety najpierw tłumaczono, że będzie tam budowana kanalizacja. Potem zasłaniano się tym, że w gminnym budżecie nie ma pieniędzy na remont ulicy – mówił sołtys Celestynowa Henryk Floriańczyk.

– Trzeba nazywać to po imieniu. Stefan Traczyk już od ośmiu lat jest wójtem. Tyle samo czasu jestem radnym i nigdy z jego ust nie słyszałem o budowie ul. Osieckiej. Propozycji sfinansowania tej inwestycji nie widziałem również w przygotowywanych przez niego kolejnych budżetach. Teraz to jest kiełbasa wyborcza! Dlatego nie będzie ani remontu tej ulicy, ani sprzedaży gminnego majątku! – podkreślał radny Robert Wicik. – To jest wspólna sprawa. Nie uprawiajmy polityki – apelował z kolei wójt.

Po zakończeniu dyskusji radni w głosowaniu nie wyrazili zgody na sprzedaż gminnej działki, z której dochód miał być przeznaczony m.in. na remont Osieckiej.   

Wybuchowe znalezisko

Share

Kolejne niebezpieczne znalezisko! Sowieckie pociski z czasów II wojny światowej odkopano w Ostrowiu podczas prac przy pogłębianiu rowów melioracyjnych.

wyb1Wprawdzie od zakończenia II wojny światowej minęło blisko 70 lat, to w ziemi nadal spoczywa wiele pozostałości po niej. Przekonali się o tym robotnicy pracujący przy pogłębianiu rowów melioracyjnych we wsi Ostrów. Podczas prac prowadzonych z użyciem ciężkiego sprzętu wykopano kilka sztuk pocisków artyleryjskich.

O niebezpiecznym znalezisku poinformowano prezesa miejscowej spółki wodnej Wojciecha Szybilskiego, na zlecenie której pogłębiano rowy. Prace natychmiast wstrzymano. Prezes Szybilski powiadomił komendę policji w Karczewie, ta skontaktowała się z saperami z Wesołej. - Saperzy zadecydowali o tym, aby pociski ostrożnie z ziemi wydobyć i zabezpieczyć do momentu ich przyjazdu. Zachowanie tej procedury potwierdzili też saperzy z Kazunia – relacjonuje prezes Szybilski.

Władze spółki o pomoc w wydobyciu wojennych pamiątek zwróciły się do urzędu gminy. Prace zlecono firmie saperskiej z Płocka. Według saperów wykopane pociski mogą być pozostałością po magazynie amunicyjnym Armii Czerwonej, która szykowała się do ataku na Warszawę.  

– Nie mieliśmy w tym przypadku do czynienia z niewybuchami, lecz z pociskami, które teoretycznie nadawały się do użytku. Ich skorodowane korpusy łatwo było rozebrać i  ze środka wysypać proch w kształcie granulatu przypominającego nieco pelety opałowe – mówią saperzy. Wydobytą z ziemi amunicję  zabrali i zdetonowali saperzy I Warszawskiej Brygady Pancernej stacjonującej w Warszawie Wesołej.  

Ciągle groźne!

  • Kategorycznie nie wolno podnosić, odkopywać, wrzucać do ogniska ani do miejsc takich jak stawy czy głębokie rowy znalezionych niewybuchów! Gdy mamy wątpliwość co do znalezionego przedmiotu, zawsze zawiadamiamy o nim policję! Warto pamiętać, że materiał wybuchowy stosowany w technice wojskowej w praktyce jest całkowicie odporny na działanie wszelkiego rodzaju warunków atmosferycznych i niezależnie od daty produkcji zachowuje swe właściwości wybuchowe – przestrzegają saperzy. – Dlatego miejsce znalezienia niewybuchu należy w sposób wyraźny oznaczyć, zabezpieczyć przed dostępem osób postronnych i niezwłocznie przekazać informację o znalezisku policji. Zgłaszając takie zdarzenie, należy precyzyjnie określić miejsce odnalezienia, podać, co zostało znalezione, opisać wygląd, ogólne gabaryty i ilość, przekazać telefon i adres kontaktowy do osoby informującej o znalezisku. Obowiązkiem policji jest przyjęcie informacji o zdarzeniu, wysłanie na miejsce zdarzenia patrolu w celu zebrania dodatkowych, szczegółowych informacji związanych ze zdarzeniem oraz zabezpieczenie miejsca ujawnienia niewypału lub niewybuchu. Policjanci powiadamiają również patrol saperski oraz, w zależności od zaistniałej sytuacji, inne służby i inspekcje. W razie potrzeby w trybie alarmowym kierują na miejsce zdarzenia dodatkowych funkcjonariuszy.

Kalendarz imprez - najblizsze wydarzenia

poprzednim miesiącu styczeń 2015 następnym miesiącu
P W Ś C Pt S N
week 1 1 2 3 4
week 2 5 6 7 8 9 10 11
week 3 12 13 14 15 16 17 18
week 4 19 20 21 22 23 24 25
week 5 26 27 28 29 30 31

Najbliższe wydarzenia

Brak wydarzeń

Linia.tv - zobacz nasze relacje

Pogoda

Partly Cloudy

0°C

Otwock

Partly Cloudy

Humidity: 80%

Wind: 19.31 km/h

  • 27 Jan 2015

    Snow 1°C 1°C

  • 28 Jan 2015

    AM Snow Showers 2°C -3°C

Realizacja: blueform